Najważniejsze argumenty Thompsona:
- Brak kulturowego fenomenu: Thompson przyznał, że statystyki main eventów Reignsa robią wrażenie, ale zapytał retorycznie: „Nigdy w życiu nie widziałem na ulicy nikogo w jego koszulce. Nikt też nie stawia go na swojej Górze Rushmore wrestlingu. Mówienie, że miał większy wpływ niż Hulk Hogan, to czysta głupota”.
- „Triple H 2026 roku”: Conrad porównał Romana do Triple H’a. Wyjaśnił, że obaj wykonują cenną pracę i są ogromnymi aktywami dla WWE, ale żaden z nich nie jest tematem rozmów w głównym nurcie popkultury ani nie sprzedaje koszulek „na mieście”.
- Krytyka harmonogramu: Zapytany przez JBL-a o status Reignsa, Thompson wyśmiał jego krótki czas antenowy, rzucając krótko: „Pokochałem wszystkie jego SZEŚĆ walk w tym roku. Ale on przecież w ogóle nie pracuje!”.
- Siła marki ponad nazwisko: Według podcastera czasy The Rocka czy Stone Colda minęły. Obecnie to marka WWE wyprzedaje największe stadiony na WrestleManię czy Royal Rumble, a fani kupują bilety w ciemno – dla samego doświadczenia, a niekoniecznie dla konkretnych zawodników na karcie.
