Najważniejsze punkty z najnowszego wywiadu Ceny:
- Czy WWE marnuje Gunthera? Goszcząc w audycji Busted Open, lider Cenation otwarcie odniósł się do narzekań internautów. Cena przyznał, że z obecnej perspektywy fani mogą mieć rację, ale szybko dodał, że nie ma dostępu do spotkań kreatywnych na najwyższym szczeblu. Jak sam stwierdził: „Nie wiem, co łączą na tablicy. Może po prostu go schładzają? Może zdejmują go z telewizji przed czymś większym?”.
- „Zrobiłem swoje”: Komentując kontrowersyjną decyzję o swoim uśmiechniętym odklepaniu na zeszłorocznym Saturday Night’s Main Event, Cena po raz kolejny stanął w jej obronie. Zaznaczył, że jego głównym zadaniem było uwiarygodnienie Gunthera jako potwora i przekazanie mu maksimum rozpędu. To, jak kreatywni postanowili wykorzystać ten kapitał później, było już całkowicie poza jego kontrolą.
- Vince McMahon vs Triple H: Cena został poproszony również o wytypowanie zwycięzcy nadchodzącej walki o World Heavyweight Championship pomiędzy Romanem Reignsem a LA Knightem. Choć dyplomatycznie stwierdził, że statystyki przemawiają za Reignsem, pokusił się o bardzo ciekawą analizę różnic w zarządzaniu federacją. Zauważył, że Vince McMahon sztywno i uparcie trzymał się swoich wizji. Z kolei Triple H ma niezwykle otwarty umysł i natychmiastowo reaguje na głos tłumu. Według Ceny, jeśli zarząd miałby w ostatniej chwili zmienić zdanie pod wpływem reakcji fanów na arenie, to właśnie w obecnej erze jest to jak najbardziej możliwe.
