Polityka zablokuje wejście do WWE Hall of Fame? Chris Jericho stawia sprawę jasno!

Jeszcze kilka miesięcy temu internet żył plotkami o potencjalnym powrocie Chrisa Jericho do WWE na pożegnalny run i włączenie do Hall of Fame. Choć weteran ostatecznie przedłużył kontrakt z AEW, pytania o jego miejsce w galerii sław ze Stamford nie cichną. „Le Champion” odniósł się do tej kwestii w najnowszym wywiadzie i udowodnił, że ma do tego ogromny dystans!

Najważniejsze wypowiedzi Jericho dla TMZ’s Inside the Ring:

  • Świadomość własnej wartości: Jericho zaznaczył, że spędził w WWE prawie 20 lat i spełnił swoje marzenie. Jest całkowicie pewien, że stworzył wystarczająco dużo legendarnych momentów, rywalizacji i postaci, by zasłużyć na zaszczytne miejsce w Hall of Fame.
  • Zrozumienie biznesu: Weteran zdaje sobie sprawę z obecnego „tribalizmu” i zakulisowej polityki między rywalizującymi federacjami. Jeśli te czynniki ostatecznie zablokują jego nominację, nie weźmie tego do siebie. Po 36 latach w branży doskonale rozumie zasady tej gry i absolutnie nie czuje się urażony.
  • Alternatywa w AEW: Jericho dodał, że będzie równie zadowolony, jeśli po prostu zakończy karierę u Tony’ego Khana i zostanie pierwszym, drugim czy dziesiątym członkiem ewentualnego AEW Hall of Fame.
  • Uznanie fanów ponad statuetki: Ostatecznie stwierdził, że prawdziwe Hall of Fame istnieje w jego głowie oraz w umysłach kibiców, którzy doceniają jego wieloletnią pracę. Możliwość podróżowania po świecie i wywoływania w ludziach skrajnych emocji uważa za ostateczne wyróżnienie, które w zupełności mu wystarcza.

Jego słowa idealnie pokrywają się z deklaracjami z przeszłości (jak choćby w 2017 roku, gdy twierdził, że prawdopodobnie nawet nie pofatygowałby się na własną ceremonię). Czas jednak często weryfikuje takie podejście, a w świecie wrestlingu sytuacja potrafi zmienić się z dnia na dzień. Niezależnie od decyzji zarządów, jego status legendy jest niepodważalny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *