Najważniejsze wypowiedzi Jericho dla TMZ’s Inside the Ring:
- Świadomość własnej wartości: Jericho zaznaczył, że spędził w WWE prawie 20 lat i spełnił swoje marzenie. Jest całkowicie pewien, że stworzył wystarczająco dużo legendarnych momentów, rywalizacji i postaci, by zasłużyć na zaszczytne miejsce w Hall of Fame.
- Zrozumienie biznesu: Weteran zdaje sobie sprawę z obecnego „tribalizmu” i zakulisowej polityki między rywalizującymi federacjami. Jeśli te czynniki ostatecznie zablokują jego nominację, nie weźmie tego do siebie. Po 36 latach w branży doskonale rozumie zasady tej gry i absolutnie nie czuje się urażony.
- Alternatywa w AEW: Jericho dodał, że będzie równie zadowolony, jeśli po prostu zakończy karierę u Tony’ego Khana i zostanie pierwszym, drugim czy dziesiątym członkiem ewentualnego AEW Hall of Fame.
- Uznanie fanów ponad statuetki: Ostatecznie stwierdził, że prawdziwe Hall of Fame istnieje w jego głowie oraz w umysłach kibiców, którzy doceniają jego wieloletnią pracę. Możliwość podróżowania po świecie i wywoływania w ludziach skrajnych emocji uważa za ostateczne wyróżnienie, które w zupełności mu wystarcza.
Jego słowa idealnie pokrywają się z deklaracjami z przeszłości (jak choćby w 2017 roku, gdy twierdził, że prawdopodobnie nawet nie pofatygowałby się na własną ceremonię). Czas jednak często weryfikuje takie podejście, a w świecie wrestlingu sytuacja potrafi zmienić się z dnia na dzień. Niezależnie od decyzji zarządów, jego status legendy jest niepodważalny.
